NaszRaciborz.pl Wydarzenia z Powiatu.
piątek, lipiec 9th, 2010NaszRacibórz to znakomite narzędzie dla firm, chcących dotrzeć do szerokiego grona odbiorców z reklamą swojego produktu bądź usług. Serwis informacyjny i telewizyjny (pionierski na ziemi raciborskiej) aktualizujemy codziennie, co oznacza, że każdego miesiąca odwiedza nas prawie 50 tysięczna grupa użytkowników, przy 200 tys. wizyt. Obszerne serwisy tematyczne sprawiają, że nasi Czytelnicy spędzają na portalu nie kilka, lecz kilkanaście bądź kilkadziesiąt minut.
Już w sierpniu 2009 r. osiągnęliśmy miesięczną oglądalność prawie 1.200.000 tys. odsłon. Obecnie nasze medium oferuje cztery miliony miejsc reklamowych miesięcznie, co stawia nas w pozycji lidera reklamy internetowej na terenie Raciborza i okolic. Dzięki temu, że jesteśmy ukierunkowani szczególnie na rynek raciborski, dajemy swoim Klientom gwarancję, że reklama precyzyjnie dotrze do Klienta właśnie z tego obszaru.
Przykładowy artykuł: Fatalna pomyłka w Auchan
Auchan zamknęło wczoraj stację paliw pod Oborą. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, przedwczoraj kierowca cysterny, przy spuszczaniu paliw, pomylił zbiorniki. Olejem napędowym napełnił zbiornik z benzyną PB 95. Sprawa wyszła na jaw, kiedy kierowcom, którzy zatankowali benzynę “wzbogaconą” olejem, zaczęły się psuć samochody…
Chcąc poszerzyć krąg odbiorców informacji tworzonej przez nas, od grudnia 2008 r. wydajemy BEZPŁATNY kolorowy, drukowany tygodnik w nakładzie 10.000 szt. i objętości co najmniej 16 str. Tygodnik dostępny jest w każdy piątek na terenie miasta i powiatu raciborskiego w zakładach pracy: Rafako, SGL Carbon, Mieszko, Henkel, Rameta, Mleczarnia, supermarkecie BILLA i Carrefour w sieci Aptek pod Różami, kilkunastu sklepach Społem i w gminach powiatu.
Przykładowy artykuł: Z BMW został tylko wrak
Kilka minut po 14.00, na drodze Racibórz - Pietraszyn, doszło do śmiertelnego wypadku. 22-letni kierowca z Raciborza, najprawdopodobniej wskutek nadmiernej prędkości stracił panowanie nad samochodem. Wpadł do rowu i kilka razy dachował, po czym pojazd wgniotło w ziemię tak mocno, że na pierwszy rzut okna trudno było rozpoznać markę.. Poniósł śmierć na miejscu.
Strażacy otrzymali co prawda wezwanie do palącego się samochodu, ale na miejscu okazało się, że świadkowie, którzy dzwonili na 998, wzięli za pożar parę wodną ulatującą z rozbitego auta.