Agencja hostess
czwartek, marzec 11th, 2010Spotykamy je praktycznie na każdym kroku. W dużych supermarketach czy w tych mniejszych na osiedlu. W pewnych sytuacjach oferują pyszne przekąski. Nierzadko opony czy olej do samochodów. Za każdym razem uśmiechnięte, pomocne, chętnie rozmawiają nie tylko o produkcie, który oferują. W ogromnej liczbie przypadków są młode, ładne, szczupłe. W końcu wyłącznie na takie kobiety i mężczyźni zwrócą uwagę. Na dzień dzisiejszy spróbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie czy „bycie” hostessą to taka fajna sprawa czy raczej sztuczność i rodzaj gry aktorskiej.
Pracę rozpoczynają już od rana, kiedy to pierwsi kontrahenci przychodzą na przeczesywanie sklepu i wyszukiwaniu promocji. Godzina 10.00 stawiają się przy stoisku z serami. Kroją na małe kosteczki i wbijają wykałaczki. Bez wątpienia uśmiech, i śmieszny strój. Czasami na rolkach bądź wrotkach. Panowie w znaczącej liczbie sytuacji do nich podchodzą nie tyle co ciekawi ich ten ser, co chętnie zamienią parę słów z młodą piękną dziewczyną. Bo jak to można mówią „choćby tyle zostało im z życia”. Kolo godziny 14., krótka przerwa. Po czym znów w jednym miejscu z różnymi twarzami. Tymi milszymi i tymi groźnymi. Koło 18 znów kilku minutowa przerwa, poczym koło 21.30 koniec dnia. Zmęczone, już bez uśmiechu idą zdjąć strój i udać się do lokalu. Kolejny dzień, kolejna promocja dziś owoce morza…
Dla wielu z nas ta praca wydaje się bardzo prosta. Wszak tylko stoimy, uśmiechamy się i rozmawiamy. Nie musimy dźwigać żadnych ciężkich rzeczy, nie wpatrujemy się całymi godzinami w komputer. Nie marzniemy na mrozie, nie mokniemy na deszczu itd…
To co wyżej napisałem to wszystko prawda, niemniej jednak trzeba sobie zdać sprawę z kilku bardzo poważnych spraw jakie dotyczą życia hostessy:
-praca w dużych korporacjach - agencja promocji
- stoimy na nogach w praktyce 12 godzin (nie wliczając dwóch krótkich przerw)
- spróbujmy się nieustannie uśmiechać, niby banalna sprawa niemniej jednak prawie każdy z nas po kilku minutach wróci do swojego naturalnego słowa twarzy
- nienormowane godziny i dni pracy, bo przecież produkty reklamują się tam, gdzie najwięcej osób, niedziele, święta, dnie wolne od pracy, no ale nie dla wszystkich…
- rozmowy, czasami jest ktoś miły i uprzejmy, ale ile to razy sami stawaliśmy się świadkami gdy, gbury zaczepiali hostessy, wyzywali, proponowali niemoralne propozycje, pomijam już pijaków, którzy nie raz są jeszcze gorsi
- stroje, jak wiadomo hostessy są przebrane czasem za bardzo fajne sexowne stroje, tylko czy każdy z nas włożył by coś takiego i pokazywał się w tym przed tłumem ludzi?
Tak więc, życie hostessy nie jest usłane różami. Co jednakże nie przeszkadza zazwyczaj studentkom dorabiać sobie w taki w tej chwili metodę. Pieniądze za godzinę pracy hostessy są tożsamo różne, jak różne produkty może hostessa promować. Ale myślę, że przedział od 7 do 12 złotych za godzinę pracy będzie najbardziej adekwatny.
Hostessa to raczej praca, która pozwoli dorobić parę groszy. Dlatego starajmy się traktować ją jako pracę dorywczą aniżeli pracę na stały etat.